2 niedziela Wielkanocna B (2024)

Zamyslenia nad Sowem

Dz 4,32-35; Ps 118; 1 J 5,1-6; J 20,19-31

W obronie Tomasza

Ale [Tomasz] rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę do w bok Jego, nie uwierzę.” (J 20,25)

Niewierny Tomasz…

Taki podtytuł w Biblii Tysiąclecia nosi druga część odczytanej przed chwilą Ewangelii. Ja jednak chciałbym stanąć dzisiaj w obronie Tomasza. Bo już sam tytuł jest bardzo mylący. Przecież nie o niewierność tutaj chodzi, tylko o niewiarę, a może nawet o wątpienie. Właściwiej byłoby więc nazwać ten fragment: Niedowierzający Tomasz…, wątpiący Tomasz… Przecież sam Jezus nazywa Tomasza niedowiarkiem… (Por. J 20,27)

I wcale nie jest to tylko gra językowa. Bo co innego znaczy bycie niewiernym, a co innego niedowierzającym, stawiającym pytania; chcącym potwierdzenia wiary.

Niewierni byli - w pewnym sensie – wszyscy Apostołowie, gdy uciekli, zostawiając Jezusa samego. A Piotr był najbardziej niewierny z nich wszystkich; nie licząc oczywiście zdrajcy, Judasz.

Ale Tomasz z dzisiejszej Ewangelii nie jest niewierny. On jest wątpiący; niedowierzający…

Wątpliwości Tomasz są przy tym bardzo zasadne. Śmierć Jezusa była faktem; z wieloma naocznymi świadkami. Czy więc mógł Tomasz tak od razu przyjąć nowinę, którą głoszą uczniowie. Nowinę piękną, ale czy wiarygodną?...

Widzieliśmy Pana! (J 20,25)

Ale przecież Pan umarł! Powieszony na krzyżu. To było bardzo realne. Jak więc mógł teraz przyjść do uczniów?...

Trudno było w to uwierzyć...

Na dodatek Tomasza nie było wtedy z uczniami, gdy miał przyjść do nich Jezus. Pozostało mu więc uwierzyć ich słowu. Ale czy oni byli wiarygodni?...

Wątpliwości Tomasza są racjonalne i zasadne. I - na szczęście dla nas - wyraża je Tomasz na głos.

(…) rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę do w bok Jego, nie uwierzę.” (J 20,25)

Z tymi wątpliwościami; z tym pragnieniem potwierdzenia wiary; z pragnieniem dowodu widocznego i dotykalnego może być Tomasz patronem wielu z nas. Któż z nas bowiem nie przeżywa czasem wątpliwości w wierze?... Któż z nas nie chciałby czasem dotknąć, by mieć już pewność?...

I może być Tomasz patronem teologów. Nawet gdyby oni sami wątpliwości nie mieli, to muszą przecież stawiać pytania. Jeżeli chcą dotrzeć ze swymi próbami wyjaśnienia Tajemnicy Boga do współczesnego człowieka, to muszą to być jego pytania. A współczesnemu człowiekowi - który myśli, że jest samowystarczalny - tak trudno jest dziś uwierzyć…

Zdecydowanie staję dzisiaj w obronie Tomasza. I jestem mu wdzięczny za jego wątpliwości i pytania, bo odnajduję w nich siebie. Myślę, że wielu z nas odnajduje w nich siebie…

A Miłosierdzie?...

Przecież dzisiaj niedziela Miłosierdzia Bożego, a jeszcze nic o nim w homilii nie było…

A może już było?... Może wątpiący Tomasz jest dla nas miłosierdziem, bo w swoich wątpliwościach nie zostajemy sami?...

A na pewno Miłosierdziem jest Chrystus, który przychodzi znowu, po ośmiu dniach. Przychodzi do wszystkich, ale jakby szczególnie przychodzi do Tomasza. Przychodzi i odpowiada na Tomaszowe wątpliwości:

Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. (J 20,27)

Odpowiedzią Tomasza jest wyznanie wiary:

Pan mój i Bóg mój! (J 20,28)

To zarazem wyznanie wiary w zmartwychwstanie Jezusa, jak i w Jego Boskość. Trudno o mądrzejszą i głębszą syntezę wiary w Jezusa. Czy powstałaby ona bez wcześniejszych wątpliwości?...

A nam pozostaje ufać, że Bóg w swoim Miłosierdziu wychodzi także naprzeciw naszym wątpliwościom i pytaniom. Przychodzi konkretnie do nas. Do Ciebie i do mnie. Przychodzi do nas w tej chwili, gdy karmi nas Sobą; gdy daje nam swoje Słowo i swoje Ciało. Oby spotkanie z Nim zaowocowało wyznaniem wiary. Tym Tomaszowym, które stanie się coraz bardziej naszym:

Pan mój i Bóg mój! (J 20,28)

Amen.

Ks. Bogusław Banach, PMK Mannheim

witamy head„Człowieka (…) nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani czym jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie''
Jan Paweł II, Warszawa 1979

Serdecznie witamy na stronie internetowej Polskiej Misji Katolickiej w Mannheim! Wszystkim odwiedzającym tę stronę życzymy Bożego błogosławieństwa.

Nabożeństwa w Mannheim

Wszystkie Msze święte i nabożeństwa w St. Matthäus-Spitalkirche (68159 Mannheim, E6,2)
Msza święta w języku polskim
Sobota  godz. 18:30
Niedziela  godz. 9:30
  godz. 11:30
Środa  godz. 18:30
Piątek  godz. 18:30
Pierwszy czwartek m-ca  godz. 18:30
   
Adoracja Eucharystyczna
Pierwszy czwartek m-ca godz. 19:00 - 19.30
Pierwszy piątek m-ca  godz. 17.00 - 18.30
Pierwsza sobota m-ca  godz. 19.30 - 21.00
Ostatnia sobota m-ca godz. 17.30 - 18.30
   
Okazja do spowiedzi świętej
Środa, piątek, sobota godz. 18.00
Pierwszy czwartek m-ca godz. 18:00
Pierwszy piątek m-ca godz. 17:00
Pierwsza i ostatnia sobota m-ca godz. 17.30

Kontakt z biurem misji