Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – 2020
Ap 11,19a;12.1.3-6a.10ab; Ps 45; 1 Kor 15,20-26 Łk 1,39-56
Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła…
„Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.” (Łk 1,45)
Stosunkowo niedawno, bo w 1950 roku, Ojciec Święty Pius XII, w Konstytucji Apostolskiej Munificentissimus Deus ogłosił:
„(…), na chwałę Wszechmocnego Boga, który okazał swą szczególną życzliwość Maryi Dziewicy, na chwałę Jego Syna, nieśmiertelnego Króla wieków, zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały Jego Czcigodnej Matki oraz ku weselu i radości całego Kościoła, powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej.” (Breviarum Fidei, 105)
Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny jest więc dogmatem „najmłodszym”, ostatnim z ogłoszonych przez Kościół. Jednocześnie wyraża on prawdę wiary obecną od samego początku w Kościele. Prawdę, którą nazywano: Zaśnięciem Matki Bożej.
Zresztą podobnie było z wcześniejszym dogmatem maryjnym, dogmatem o Niepokalanym Poczęciu. Ten został ogłoszony w 1854 roku, ale prawda o Tajemnicy Niepokalanego Poczęcia była od zawsze obecna w wierze i liturgii Kościoła.
Czytaj więcej...
19 niedziela zwykła A 2020
1 Krl 19,9a.11-13; Ps 85; Rz 9,1-5 Mt 14,22-33
Chodzić po wodzie
„Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!” (Mt 14,28)
Nasze rozważanie w poprzednią niedzielę zakończyliśmy zdaniem: Chrześcijanin bez Chrystusa jest niczym. Chrześcijanin z Chrystusem odnosi pełne zwycięstwo. (Por. Rz 8,35.37-39)
Dzisiaj w Ewangelii znajdujemy praktyczne potwierdzenie tej prawdy.
Jezus zostaje, by odprawić tłumy, a później sam udaje się na górę, aby się modlić. Uczniowie zaś są w łodzi, oddaleni już daleko od brzegu, płyną z trudem, bo wiatr jest przeciwny. W dodatku mamy noc. I to jeszcze tę część nocy, gdy najtrudniej czuwać; między godziną trzecią a szóstą.
Właśnie wtedy – o czwartej straży nocnej – uczniowie widzą kogoś, kto idzie po jeziorze. To chyba naturalne, że się przestraszyli; że krzyczeli; że myśleli, iż widzą zjawę.
I wtedy Jezus daje im się rozpoznać. Uspakaja ich: „Odwagi! To ja jestem, nie bójcie się!” (Mt 14,27)
Reakcja Piotra była natychmiastowa. Zresztą on zawsze był „w gorącej wodzie kąpany”.
Czytaj więcej...
18 niedziela zwykła. Rok A, 2020
Iz 55,1-3a; Ps 145; Rz 8,35.37-39
Mt 14,13-21
Wy dajcie im jeść…
„Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść.” (Mt 14,16)
Ale jak to zrobić?...
Przecież mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby. (Por. Mt 14,17) Cóż to jest dla tak wielu?...
To mógł być skandal. A przynajmniej narażenie się na śmieszność. Rozdzielić pięć chlebów i dwie ryby pomiędzy pięć tysięcy mężczyzn. A z kobietami i dziećmi było co najmniej dwa razy więcej ludzi.
Przecież to nie jest możliwe! Tego się nie da zrobić!
Czytaj więcej...